Zima nad Motławą to wyjątkowy czas, gdy centrum Gdańska zamienia się w scenerię niczym z zimowej opowieści. Jednak widok skutej lodem rzeki może być mylący. Choć z brzegu tafla lodu wygląda solidnie, niesie ze sobą niebezpieczeństwa, których nie widać na pierwszy rzut oka. Warto wiedzieć, dlaczego nawet krótki spacer po zamarzniętej Motławie to poważne ryzyko – i co sprawia, że ten fragment miasta wymaga szczególnej ostrożności w okresie zimowym.

Nieoczywiste zagrożenia – co kryje się pod lodem Motławy?

Motława przepływa przez ścisłe centrum Gdańska, gdzie wzdłuż nabrzeży przez cały rok cumują różne jednostki pływające – od jachtów po popularne houseboaty. W sezonie zimowym korzystają one z własnych systemów grzewczych. Efekt? Lód przy nabrzeżach jest znacznie cieńszy, a czasem w ogóle się nie tworzy. Mimo iż powierzchnia rzeki może wydawać się jednolita, w okolicach zacumowanych łodzi mogą powstawać niewidoczne gołym okiem przerwy i bardzo cienkie fragmenty lodu. Dla niewtajemniczonych spacerowiczów to pułapka, zwłaszcza po zmroku lub przy zasypanej śniegiem tafli.

Słona woda i zmienna nośność lodu

Nie każdy mieszkaniec zdaje sobie sprawę, że dolny odcinek Motławy, szczególnie w okolicach Śródmieścia, zawiera mieszankę słodkiej wody rzecznej oraz zasolonej wody napływającej znad Bałtyku. Taka mieszanka sprawia, że lód rzeki jest znacznie bardziej kruchy i mniej wytrzymały niż na typowych zbiornikach słodkowodnych. Nawet jeśli z pozoru prezentuje się stabilnie, w rzeczywistości często nie jest w stanie utrzymać ciężaru dorosłej osoby.

Miejskie wyspy ciepła i wpływ zabudowy

Gdańsk, podobnie jak inne duże miasta, doświadcza zjawiska tzw. miejskiej wyspy ciepła. W gęsto zabudowanych miejscach, takich jak okolice Długiego Pobrzeża, betonowe nawierzchnie i ogrzewane budynki podnoszą temperaturę otoczenia. W bezpośrednim sąsiedztwie mostów i brzegów lód jest szczególnie niestabilny, bo lokalny mikroklimat sprzyja jego szybszemu topnieniu. To kolejny czynnik, dla którego nie należy ufać pozorom.

Zmienne warunki i nagłe załamania lodu

Wraz ze wzrostem temperatury, lodowa pokrywa Motławy topnieje nie tylko od góry, ale przede wszystkim od spodu. Topniejący lód staje się bardzo zdradliwy – straciwszy na grubości w ciągu kilku godzin, może się nagle załamać pod nawet niewielkim ciężarem. Co więcej, pierwsze symptomy osłabienia tafli są zwykle niewidoczne dla spacerowiczów. Motława nie daje ostrzeżeń – bezpieczny wczoraj lód dziś może już nie wytrzymać czyjegoś kroku.

Rzeka pod wpływem morza – nieprzewidywalne siły natury

Pogoda nad Zatoką Gdańską potrafi zmieniać się błyskawicznie. Silne podmuchy wiatru od Bałtyku często wpychają wodę w górę rzeki, co powoduje dodatkowe naprężenia i mikropęknięcia w lodzie. Zmiany poziomu i ruchy wody pod taflą sprawiają, że nawet najgrubszy lód może w jednej chwili stracić stabilność.

Dlaczego zakaz spacerowania po lodzie jest tak ważny?

Dolny bieg Motławy znajduje się w strefie portowej Gdańska, gdzie obowiązują przepisy prawa morskiego. Oznacza to, że wchodzenie na lód nie jest tylko kwestią rozsądku, ale również przepisów. Tabliczki informujące o zakazie wejścia nie pojawiły się tam przypadkowo – to bezpośrednia reakcja na realne zagrożenia. Niestabilny lód Motławy to suma wielu czynników: grzania przez jednostki, nasolenia wody, efektu miejskiej wyspy ciepła oraz zmiennych warunków pogodowych. Nieprzestrzeganie zakazu grozi nie tylko mandatami, ale – przede wszystkim – utratą zdrowia lub życia.

Najważniejsze fakty, które warto zapamiętać

Chociaż zimowa Motława kusi swoim wyglądem, to bezpieczeństwo musi być zawsze priorytetem. Nawet jeśli w innych miejscach Gdańska lód wydaje się być solidny, rzeka przepływająca przez centrum miasta rządzi się swoimi prawami. Wpływ ciepła z jednostek pływających, słona woda i specyfika miejskiego mikroklimatu sprawiają, że tafla jest nieprzewidywalna i łatwo może dojść do tragedii. Przestrzeganie zakazu wchodzenia na lód to nie tylko obowiązek, ale przede wszystkim – zdrowy rozsądek w trosce o bezpieczeństwo swoje i innych mieszkańców.

Źródło: facebook.com/GdanskiOsrodekSportu