Gdańskie szkoły borykają się z poważnym kryzysem kadrowym – w placówkach oświatowych brakuje niemal 800 pracowników, co oznacza lukę na poziomie 10% wszystkich etatów. Problem dotyka nie tylko sal lekcyjnych, ale całe środowisko szkolne.
Kogo najbardziej brakuje w gdańskich szkołach?
Największe niedobory odnotowuje się wśród nauczycieli wspomagających, którzy pracują z dziećmi o specjalnych potrzebach edukacyjnych. Równie trudno znaleźć psychologów szkolnych i bibliotekarzy. Ta sytuacja bezpośrednio wpływa na jakość wsparcia, jakie szkoły mogą zaoferować uczniom wymagającym indywidualnego podejścia.
Jak szkoły radzą sobie z brakami kadrowymi?
Dyrektorzy placówek sięgają po różne sposoby ratowania sytuacji. Nauczyciele pracują w nadgodzinach, a szkoły chętnie zatrudniają emerytowanych pedagogów, którzy wracają do zawodu. Te rozwiązania pozwalają utrzymać ciągłość nauczania, choć są to działania doraźne.
Rekordowa liczba wniosków o zatrudnienie bez kwalifikacji
Skala problemów kadrowych w oświacie najlepiej pokazuje statystyka z całego województwa pomorskiego. Kuratorium oświaty otrzymało aż 420 wniosków o zgodę na zatrudnienie osób nieposiadających wymaganych kwalifikacji pedagogicznych. To rekordowa liczba, która obrazuje desperację szkół w poszukiwaniu kadry.
Sytuacja wymaga systemowych rozwiązań, ponieważ zapotrzebowanie na nowych pracowników oświaty rośnie z roku na rok, a dotychczasowe sposoby radzenia sobie z brakami mają charakter tymczasowy.