W niedzielny wieczór na trasie ekspresowej S6 doszło do groźnego zdarzenia, które na kilka godzin całkowicie sparaliżowało ruch w okolicach Pruszcza Gdańskiego. Dzięki szybkiej interwencji policji udało się zapobiec tragedii, choć sytuacja mogła mieć znacznie poważniejsze skutki.
Kolizja podczas prac drogowych: co się wydarzyło na S6?
Około godziny 21 służby zostały postawione w stan gotowości po zgłoszeniu poważnego incydentu z udziałem ciężarówki marki Volvo. Kierujący pojazdem 43-latek nie zauważył przyczepy sygnalizacyjnej, która zabezpieczała prowadzone w tym czasie roboty drogowe, i uderzył w nią z dużą siłą. Następnie rozpędzona ciężarówka uszkodziła dwa pojazdy należące do służby drogowej oraz staranowała bariery oddzielające przeciwległe jezdnie. W wyniku uderzenia poszkodowany został też drugi samochód ciężarowy jadący w przeciwnym kierunku. Całe szczęście, mimo sporych zniszczeń, nikt nie ucierpiał fizycznie.
Nietrzeźwy za kierownicą – szczegóły policyjnej interwencji
Policjanci z Pruszcza Gdańskiego bardzo szybko ustalili przyczynę niebezpiecznego manewru. Badanie alkomatem wykazało u kierowcy Volvo niemal 2 promile alkoholu w organizmie. Pozostali uczestnicy kolizji byli trzeźwi. Sprawca natychmiast trafił do policyjnej celi, a jego ciężarówka została przetransportowana na parking strzeżony. Skutki zdarzenia odczuli też inni kierowcy, ponieważ konieczne było zamknięcie fragmentu ekspresówki na czas usuwania zniszczeń i napraw infrastruktury, co powodowało utrudnienia przez kilka godzin.
Odpowiedzialność karna – co grozi nietrzeźwemu kierowcy?
Podejrzany odpowie nie tylko za jazdę w stanie nietrzeźwości, ale też za sprowadzenie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Polskie prawo przewiduje za taki czyn do trzech lat więzienia, wysokie kary finansowe oraz obligatoryjny zakaz prowadzenia pojazdów. Sąd zadecyduje o zakresie i długości tych środków karnych.
Drugi przypadek nieodpowiedzialności na drogach powiatu
To nie był jedyny niepokojący incydent w regionie tego dnia. Również w niedzielę, lokalna „drogówka” zatrzymała do kontroli osobowe Audi. Okazało się, że kierujący nim 26-letni mieszkaniec powiatu malborskiego wsiadł za kółko mimo aktywnego, sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Samochód został zabezpieczony przez służby, a mężczyzna usłyszał zarzut złamania zakazu, co wiąże się z poważnymi konsekwencjami karnymi.
Nowelizacja przepisów – surowsze kary od 2026 roku
Warto przypomnieć, że od 29 stycznia 2026 r. w życie wchodzą znacznie ostrzejsze regulacje dotyczące osób łamiących sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Nowe prawo przewiduje możliwość orzeczenia dożywotniego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych oraz obowiązkową wpłatę co najmniej 10 tysięcy złotych na konto Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej. Dodatkowo za nieprzestrzeganie decyzji sądu grozić będzie kara nawet do pięciu lat pozbawienia wolności.
Wyraźny sygnał dla kierowców – lekceważenie przepisów nie pozostaje bez echa
Ostatnie wydarzenia pokazują, jak poważne zagrożenie stanowią na drogach osoby prowadzące pojazdy pod wpływem alkoholu lub ignorujące orzeczenia sądów. Ani szczęście, ani refleks innych uczestników nie zawsze wystarczą, by uniknąć nieszczęścia. Przepisy są coraz surowsze, a ich egzekwowanie zdecydowane – wszystko po to, by zapewnić bezpieczeństwo wszystkim użytkownikom dróg na terenie powiatu.
Źródło: Policja Pomorska
