16 grudnia miało miejsce nietypowe zdarzenie w Nowym Porcie w Gdańsku. W placówce zajmującej się pomocą dla osób bezdomnych doszło do kradzieży alkomatu wartego 1300 złotych. Policjanci z komisariatu przy ulicy Kasztanowej natychmiast przystąpili do działań, mających na celu odzyskanie sprzętu i wyjaśnienie sprawy.

Szybka reakcja służb i trop w lombardzie

Rozpoczęto od rozmów z osobami mogącymi posiadać istotne informacje dotyczące kradzieży. Śledztwo szybko skierowało uwagę funkcjonariuszy na jeden z lombardów zlokalizowanych na Przymorzu. Po przybyciu na miejsce, policjantom udało się potwierdzić, że zaginiony alkomat rzeczywiście trafił do tego punktu. Dochodzenie ujawniło, że urządzenie zostało zastawione przez 51-letniego mężczyznę, nie mającego stałego miejsca zamieszkania.

Zatrzymania na terenie noclegowni

Jeszcze tego samego dnia policja dotarła do noclegowni w dzielnicy Letnica, gdzie aresztowano podejrzanego. Podczas interwencji, funkcjonariusze natrafili także na 39-letniego mężczyznę, który był poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości. Sąd gdański wydał za nim nakaz aresztowania, związany z koniecznością odbycia kary 6 dni pozbawienia wolności za złamanie zakazu zbliżania się do określonej osoby.

Skutki prawne dla zatrzymanych

Obaj zatrzymani trafili na komisariat. W przypadku 39-latka, zgodnie z nakazem sądu, natychmiast przetransportowano go do zakładu karnego, gdzie miał odbyć zasądzoną karę. Z kolei 51-latek po usłyszeniu zarzutu nieumyślnego paserstwa został zwolniony. Niemniej jednak, mężczyzna wciąż staje przed perspektywą procesu sądowego, w którym grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności za swoje działania.

Przypadek ten stanowi przykład szybkiego i efektywnego działania policji, które nie tylko przyczyniło się do odzyskania skradzionego mienia, ale również do zatrzymania osoby poszukiwanej. Wydarzenie to służy jako przypomnienie o znaczeniu społecznej odpowiedzialności i czujności w zapobieganiu przestępstwom tego rodzaju.

Źródło: facebook.com/profile.php?id=100066673249154