Niecodzienna interwencja policji w Człuchowie doprowadziła do rozbicia zorganizowanej grupy zajmującej się kradzieżami odzieży. Szybka reakcja funkcjonariuszy na zgłoszenie pracownika sklepu pozwoliła zatrzymać trzy podejrzane kobiety, a dalsze ustalenia ujawniły skalę procederu, która zaskoczyła nawet śledczych.

Alarm ze sklepu i zatrzymanie podejrzanych

Cała sprawa miała swój początek, gdy pracownik jednego z człuchowskich sklepów zauważył osoby mogące mieć związek z wcześniejszymi kradzieżami i natychmiast powiadomił służby. Patrol policji, który pojawił się na miejscu, zatrzymał trzy kobiety podejrzewane o dokonanie kradzieży. Przy zatrzymanych znaleziono dwie torby pełne ubrań z widocznymi metkami, o łącznej wartości 576 złotych. Funkcjonariusze zdecydowali się rozszerzyć działania o przeszukanie miejsc zamieszkania zatrzymanych.

Przeszukania mieszkań i odkrycie ogromnych ilości odzieży

Podczas rewizji w domach podejrzanych na terenie gminy Człuchów policjanci natrafili na kolejne dowody działalności przestępczej. Zabezpieczono aż 72 worki wypełnione zarówno damską, jak i męską odzieżą. Znalezisko to sugerowało, że proceder trwał od dłuższego czasu i mógł obejmować znacznie większy obszar niż tylko Człuchów.

Nowy trop: rola ojca i paserstwo

W ramach tej samej sprawy zatrzymano również 46-letniego ojca kobiet. Według ustaleń śledczych mężczyzna od czerwca zeszłego roku pomagał nie tylko w ukrywaniu, ale i w zbywaniu skradzionych rzeczy. Postawiono mu zarzut paserstwa, co zgodnie z art. 291 §1 Kodeksu karnego stanowi przestępstwo zagrożone karą do pięciu lat więzienia. Ojciec zatrzymanych nie przyznał się do winy, a czynności procesowe w jego sprawie są nadal prowadzone.

Ustalanie skali kradzieży i odpowiedzialność karna

Trzy zatrzymane kobiety usłyszały zarzuty kradzieży odzieży i obuwia na sumę 2589 złotych, co podlega karze do pięciu lat pozbawienia wolności na podstawie art. 278 §1 Kodeksu karnego. W toku śledztwa udało się ustalić, że część zabezpieczonych rzeczy pochodziła z licznych sklepów zlokalizowanych nawet do 100 kilometrów od Człuchowa. Właściciele tych placówek zidentyfikowali 966 sztuk skradzionych ubrań, których łączna wartość przekroczyła 31 tysięcy złotych.

Przyznanie się do winy i dalszy ciąg sprawy

Zatrzymane kobiety przyznały się do popełnienia zarzucanych im czynów, co może wpłynąć na wymiar ewentualnej kary. Natomiast zatrzymany mężczyzna konsekwentnie odmawia przyznania się do winy. Postępowanie prowadzone przez człuchowską policję ma charakter rozwojowy, a śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań.

Co wynika ze sprawy – szerszy obraz zagrożenia kradzieżami

Wydarzenia z ostatnich dni pokazują, że zorganizowane grupy okradające sklepy to realny problem nie tylko w Człuchowie, ale i w całym regionie. Policja apeluje do właścicieli sklepów oraz mieszkańców o czujność i natychmiastowe zgłaszanie wszelkich podejrzanych sytuacji. Skuteczna współpraca między lokalną społecznością a służbami może znacząco ograniczyć podobne przestępstwa i szybciej doprowadzić do odzyskania utraconego mienia.

Źródło: Wiadomości Policja Pomorska