Mandat, punkty karne i trzy miesiące bez prawa jazdy — tak zakończyła się kontrola 41-letniego motocyklisty ze Strzebielina. Gdyńska drogówka zatrzymała go po tym, jak pomiar wykazał 161 km/h w terenie zabudowanym.
Prędkość zwróciła uwagę patrolu
Funkcjonariusze zainteresowali się motocyklem marki Suzuki, ponieważ kierujący poruszał się z nadmierną prędkością. Kontrola potwierdziła wykroczenie, a za kierownicą jednośladu siedział 41-letni mieszkaniec Strzebielina.
Mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 2500 zł i 15 punktami karnymi. Zatrzymano mu również prawo jazdy na trzy miesiące. Oznacza to, że konsekwencje kontroli nie ograniczają się do kary finansowej.
Ponowna jazda może oznaczać dalsze konsekwencje
Jeżeli w okresie zatrzymania dokumentu motocyklista ponownie poprowadzi pojazd, narazi się na odpowiedzialność za jazdę bez wymaganych uprawnień. Według informacji zawartych w opisie sprawy policja może również skierować do starosty wniosek o cofnięcie uprawnień na pięć lat.
Dla ukaranego kierowcy najważniejszą konsekwencją na najbliższe miesiące jest więc konieczność rezygnacji z prowadzenia. Zlekceważenie zatrzymania prawa jazdy może skutkować kolejnym postępowaniem, niezależnym od mandatu za przekroczenie prędkości.
Źródło: Wiadomości Policja Pomorska
