W poniedziałkowy poranek, około godziny 11:00, strażnicy miejscy z Referatu II zostali skierowani na ulicę Chmielną, w pobliżu Motławy, po otrzymaniu zgłoszenia dotyczącego potencjalnego spalania ogniska. Po przybyciu na miejsce, zastali parę – kobietę i mężczyznę – przy wygaszonym już ognisku, które wcześniej używane było do przygotowywania jedzenia.
Nieoczekiwane problemy zdrowotne
Podczas rutynowej interwencji strażnicy zauważyli, że mężczyzna, leżący na materacu, skarżył się na intensywny ból w okolicy podbrzusza. W obliczu jego poważnego stanu, natychmiast wezwano pogotowie ratunkowe, a strażnicy czuwali nad jego stanem zdrowia i bezpieczeństwem, zwłaszcza z uwagi na bliskość nabrzeża. Niestety, z czasem stan mężczyzny się pogarszał, pojawiły się również wymioty, co dodatkowo wzbudziło niepokój.
Konieczna hospitalizacja
Po przybyciu zespołu medycznego, mężczyzna początkowo nie chciał zgodzić się na hospitalizację, prosząc jedynie o środek łagodzący ból. Dzięki przemyślanej i taktownie przeprowadzonej rozmowie przez strażników, udało się go przekonać do potrzeby dokładnej diagnostyki i zgodził się na przewiezienie do szpitala. Dodatkowo, aby zapewnić kompleksową pomoc, sytuacja została zgłoszona do Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Gdańsku.
Interwencja na ulicy Chmielnej pokazała, jak ważna jest szybka reakcja i współpraca między służbami w sytuacjach kryzysowych. Dzięki skutecznemu działaniu strażników oraz zespołu medycznego, mężczyzna otrzymał niezbędną pomoc, która mogła zapobiec poważniejszym konsekwencjom dla jego zdrowia.
Źródło: facebook.com/SMGdansk986
